Doroczne duże spotkania jamników długowłosych z mojej hodowli stają się powoli tradycją. A wszystko dzięki Joli i Krzysztofowi Oporskim, którzy zaprosili nas na swoją działkę w Magdalence. Ponieważ prognozy pogody wskazywały na to, że wczoraj popołudniu miały być burze, umówiliśmy się na późny poranek. W spotkaniu wzięło udział 15 rudych jamników długowłosych króliczych i miniaturowych, nie tylko z przydomkiem mojej hodowli, było więc bardzo wesoło i na szczęście zgodnie. Wśród przybyłych gości pierwszy raz w tym gronie dwójka młodych synków Basima: roczny Boss z Warszawy i półroczny Snoopy z Łodzi wraz z właścicielkami. Na fotkach poniżej zapoznanie braci.

A tutaj po lewej Boss obwąchuje się z wujkiem Szamanem, a po prawej Boss i Snoopy zapoznają się z kuzynką Emiko.

Kilka zdjęć Snoopiego.




Poniżej Boss.

Garść zdjęć pokazujących atmosferę spotkania.



Maluchy, Fadi-La i Faraj, wędrowały z rąk do rąk i rozdawały wszystkim lizuski. Poniżej Jola z Farajem i Emiko.


A tu Jola z Fadilką.

I jeszcze Mariusz i Fadilka oraz Faraj na ramieniu Ewy.

Wszystkie jamniki były bardzo zadowolone. Szaman uśmiechał się nieustannie. Jego rozanielona mina (fotka z lewej) mówi sama za siebie... Basim zaś czuł się panem terenie i był w nieustannym ruchu (zdjęcie z prawej).

Oczywiście, nie mogło się obyć bez fotki zbiorowej. Na zdjęciu od lewej: Kasia Nowicka i Sara oraz Shangri-La (na kolanach), Ewa Krzywańska-Plak z Gobi (siedząca) i Snoopim (na rękach), Ewa Kurek z Diukiem i Szamanem, Jola Oporska z Rolką, Nescą i Emiko (na rękach), ja trzymam Aluzję i El-Marayę, a Agnieszka Piwońska ma na ręku Basima i Bossa.

Na zdjęciu są wszystkie dorosłe jamniki, nie ma tylko maluchów, które były zmęczone upałem oraz szaleństwami i odpoczywały w cieniu.


Zdjęcia ze spotkania są pracą zbiorową. Ich autorzy to: Kasia Nowicka, Piotr Kurek, mój mąż Mariusz i ja. Dziękuję Joli za zaproszenie, ale też wszystkim – za wspaniałe chwile, za przysmaki, bo każdy przyniósł przygotowane przez siebie dania, oraz po prostu za chęć wspólnego spędzenia czasu. Do następnego razu!
