Wczoraj maluchy z miotu D skończyły cztery tygodnie. Coraz bardziej zaczynają się różnić, choć nadal widać duże podobieństwa między nimi. Ich mama Shangri-La Lizus Maksimus, która jest bardzo aktywną suczką, nareszcie ma z nich pociechę, bo odkryła w córkach świetne kompanki do zabawy. Spędza z nimi teraz dużo więcej czasu niż wcześniej. Gdy śpią, to czeka, kiedy wstaną, żeby móc się z nimi pobawić. Na wszystkich zdjęciach: z lewej Damai, a z prawej Dalaya. Pierwsza, rodzinna fotka może być dla niektórych zagadką: gdzie jest Damai?


Obie czterotygodniowe suczki uwielbiają swoją mamę i zaczepiają ją do zabawy. Chętnie też ją obserwują. Damai jest bardziej podobna do Shangri-La, i z wyglądu, i z zachowania w tym wieku. Kokietuje mamę, tak jak kiedyś ona robiła to z Aluzją.

Damai (z lewej) jest troszkę większa od siostry, ale temperament mają podobny.

I jeszcze portrety solowe. Jako pierwsza ‒ Damai Lizus Maksimus.

A tutaj Dalaya Lizus Maksimus, która najlepiej czuła się na brzegu legowiska.

Więcej zdjęć w dziale Miot D.
