Lizusy w magazynie Viva
W dzisiejszym wydaniu dwutygodnika „Viva” jamniki dlugowłose królicze z mojej hodowli pojawiły się w niecodziennej roli – towarzyszą aktorowi Maciejowi Musiałowi w sesji zdjęciowej. Fotki powstały na początku grudnia, a w numerze można przeczytać obszerny wywiad z młodym gwiazdorem, który nie tylko gra w filmach, ale niedawno został także producentem Netflixa. Sesja odbyła się przed antykwariatem przy ulicy Hożej w Warszawie. Zabrałam ze sobą trzy jamniki. Shangri-La pozowała na rękach Macieja Musiała, a El-Maraya i Basim były przez niego trzymane na skórzanej smyczy. Wszystkie musiały najpierw oswoić się z sytuacją, ale po chwili bardzo wczuly się w rolę. Zachowywaly się tak, jakby to one były najważniejsze na tym planie.
Przedświąteczna sesja rodzinna
W tym roku postanowiłam zrobić jamnikom długowłosym króliczym z mojej hodowli zdjęcia w bożonarodzeniowej scenerii. Miejsce na domowa sesję było wręcz wymarzone – Jola Oporska przepięknie ubrała choinkę, dekorując ją bombkami w kształcie jamników. Idealnie nadawała się ona jako tło do fotek. Wspólnie z Jolą ustaliłyśmy więc termin przedświątecznego spotkania. Przyjechała również Bożena Królikowska z Farajem, miała jednak dużo mniej czasu, fotki z najmłodszym Lizusem zrobiiłyśmy więc na początku. Półroczny piesek bardzo się zmienił. Choć jest nadal żywiołowym szczenięciem, to na zdjęciach wygląda już dość poważnie.
Wieści od Fadilki i nowe fotki Faraja
Fadi-La Lizus Maksimus mieszka w Belgii, w rodzinie polsko-holenderskiej. Jej właścicielka Agnieszka jest jednak warszawianką i odwiedza Polskę. W jej rodzinie zawsze były jamniki długowłose, dlatego po odejściu ostatniego jamniczka króliczego nie było problemu z decyzją, jakiej rasy ma być kolejny piesek. Fadiilka zamieszkała w pięknym rejonie Antwerpii, tuż przy rezerwacie przyrodniczym, ma więc wspaniałe tereny do spacerów, a jej właściciele uwielbiają wędrować z nią po łąkach i lasach. Chętnie odwiedzają też ogród botaniczny z arboretum. Kilka dni temu dostałam z Belgii sporo zdjęć młodziutkiej jamniczki, z ostatnich 2 miesięcy. Ich autorką jest Agnieszka de Vrind-Wiśniewska.
El-Maraya i Emiko na wystawie w Poznaniu
W ostatni weekend w Poznaniu odbyły się dwie miedzynarodowe wystawy psów. W sobotę jamniki długowłose królicze sędziował Piotr Król z Polski. W klasie pośredniej wystąpiła Emiko Lizus Maksimus i uzyskała ocenę doskonałą oraz CWC. W niedzielę w tej samej klasie, ale z inną konkurentką, pokazywała się El-Maraya Lizus Maksimus i powtórzyla wynik siostry. Tym samym zakończyla Championat Polski. Tego dnia jamniki oceniał Savaas Shiapanis z Cypru. Była to bardzo mila wyprawa z Jolą Oporską i Ewą Dąbrowską, a sama wystawa dała okazję do spotkania wielu znajomych i miłych rozmów przy ringu. Na zdjęciach poniżej Emiko i El-Maraya solo i w duecie na pamiątkowym podium.
Zaduszkowy spacerek rodzinny
Dawno nie było tak pięknego święta zmarłych... Pogoda prawdziwie letnia, ludzie chodzą z krótkimi rękawami, dlatego wspólnie z Jolą Oporską i Bożeną Królikowską stwierdziłyśmy, że koniecznie musimy zabrać nasze jamniki długowłose na wspólny spacer. Tradycyjnie już wybrałyśmy Pole Mokotowskie. Jest przepięknie! Drzewa różnokolorowe, nadal bogate w liście, bo dawno nie było deszcze, który mógłby je strącić. Psy biegały uszczęśliwione, a my daliśmy im czas na to, by się wyszalaly, a potem udaliśmy się na malowniczą górkę, aby zrobić kilka zdjęć, na tle wspaniale prezentującego się, rozłożystego drzewa z żółtymi liśćmi. Nie sposób było jednak ustawić do wspólnej fotki samych jamników.
Odwiedziny Faraja
Minął już ponad miesiąc, jak Faraj się wyprowadził. Na szczęście mieszka w Warszawie, dzięki czemu możemy się spotykać. A wczoraj odwiedził nas wraz ze swoją panią, Bożeną Królikowską. Ach, co to była za radość! Kiedy przekroczył próg mieszkania, natychmiast zaczął biegać i zaglądać w każdy kąt, sprawdzając, czy wszystko jest na miejscu. Oczywiście, z jego wizyty bardzo ucieszyła się El-Maraya i natychmiast zaczęli razem szaleć. Najwyraźniej uszczęśliwiona była też Shangri-La, choć kiedy maluch jeszcze mieszkał u nas, wydawało się, że nie będzie za nim tęsknić, bo ciągle go strofowała. Teraz nie kryła radości i zaczepiała synka do zabawy, przynosiła zabawki itd.
Sukcesy na wystawie europejskiej w Warszawie
Ważne wystawy psów, europejska czy światowa, zwykle kojarzą mi się z wyprawą, pakowaniem, hotelami... A tym razem tylko 15 minut jazdy samochodem dzieliło mnie od wystawy europejskiej, nie mogłam więc się na niej nie pojawić. Pojawiły się też dwie suczki z mojej hodowli. W jamnikach długowłosych króliczych w klasie pośredniej wystąpiła El-Maraya Lizus Maksimus i otrzymała ocenę doskonałą z drugą lokatą. Sędziował Nicola Smolic z Chorwacji. Miniaturowa Damai Lizus Maksimus była w klasie użytkowej i uzyskała również ocenę doskonałą, pierwsze miejsce a do tego CWC. Jamniki długowlose miniaturowe oceniał sędzia z Włoch Claudio de Giuliani.
Wyprawa do skansenu w Sierpcu
Wyjazd do Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu ciągle odkładałyśmy z Kasią Nowicką na nieokreślone bliżej „kiedyś”, aż w końcu nadszedł dzień, że powiedziałyśmy sobie: „teraz albo nigdy”. Z pomysłem podzieliłyśmy się z Jolą Oporską, która zareagowała na niego z entuzjazmem. I tak wczoraj zapakowałyśmy się we trzy z ośmioma jamnikami długowłosymi do samochodu i wyruszyłyśmy w drogę. Zależało nam na tym, aby być w skansenie w dzień powszedni, kiedy jest w nim mniej zwiedzających, bo zdawałyśmy sobie sprawę, że nasze psy wprowadzą sporo zamieszania. I nie myliłyśmy się – cała siódemka już od samego początku była bardzo podekscytowana.
„Zjazd" Lizusów w Magdalence
Doroczne duże spotkania jamników długowłosych z mojej hodowli stają się powoli tradycją. A wszystko dzięki Joli i Krzysztofowi Oporskim, którzy zaprosili nas na swoją działkę w Magdalence. Ponieważ prognozy pogody wskazywały na to, że wczoraj popołudniu miały być burze, umówiliśmy się na późny poranek. W spotkaniu wzięło udział 15 rudych jamników długowłosych króliczych i miniaturowych, nie tylko z przydomkiem mojej hodowli, było więc bardzo wesoło i na szczęście zgodnie. Wśród przybyłych gości pierwszy raz w tym gronie dwójka młodych synków Basima: roczny Boss z Warszawy i półroczny Snoopy z Łodzi wraz z właścicielkami.
Rodzinny spacer na wrzosowisku
Kilka tygodni temu zaplanowałyśmy z Kasią Nowicką, że kiedy maluchy z miotu F podrosną, wybierzemy się z nimi w plener, zabierając ze sobą część dorosłej rodziny Lizusów. Pomysły, gdzie ma się odbyć to spotkanie, były różne. Kiedy jednak dowiedziałyśmy się, że w naszym ulubionym lesie pod Warszawą właśnie kwitną wrzosy, zatęskniłyśmy za tym miejscem. I postanowiłyśmy tam jechać. Dołączyła do nas Jola Oporska z Emiko. Niestety, tegoroczna susza sprawiła, że wiele krzaczków uschło, ale i tak to, co zostało, wygląda jeszcze imponująco. I szczenięta, i dorosłe jamniki były zachwycone. Biegały, kopały, tarzały się... Pozwoliłyśmy więc im się wyszaleć, zanim zaczęłyśmy robić pamiątkowe zdjęcia.
